Ciekawostki

Nowe karty od Nvidia

Jeszcze jakiś czas temu karty które obsługują DirectX 11 produkowała tylko firma ATI, jednak na rynku pojawiły się też karty Nvidi-i które też wspierają tą technologię. Ze względu na wydajność przez długie miesiące królowały Radeony ale teraz mają godnych konkurentów, mianowicie GF 470 i 480. Więc nawiązana została walka ale tylko w segmencie kart najdroższych. Jednak w najbliższym czasie mają zostać wypuszczone na rynek kart z dolnej półki. Jak często bywa będą to pewnie lepsze karty tylko z odpowiednimi ograniczeniami. Chodzi o zmniejszenie liczby jednostek cieniujących, procesów strumieniowych itp. Zobaczmy jakie są najważniejsze cechy najmocniejszych kart Nvidi-i. Procesor graficzny znajdujący się na karcie został wykonany w technologii 40nm, składa się on z 16 bloków a każdy z nich składa się z 32 procesorów strumieniowych. Jednak w najmocniejszej karcie nie jest wykorzystany cały układ, co pozwala przypuszczać że niebawem ukaże się jeszcze bardziej wydajna karta z tym samym procesorem ale wykorzystanym w większym stopniu. Karty z serii GF 470/480 posiadają 48 jednostek renderingu czyli o 16 więcej niż w poprzednich modelach. W najwydajniejszym modelu pamięć ma wielkość 1,5 GB i jest to GDDR5. Interfejs ma 384 lub 512 bitów zaleznie od modelu. Parametry te pozwalają na osiągnięcie przepustowości rzędu 173,2 GB/s. Warto tez poznać najważniejsze różnice miedzy wersją 480 a 470. W pierwszym z nich rdzeń ma częstotliwość pracy równą700MHz. W drugiej natomiast jest 607Mhz, posiada ona także zmniejszoną liczbę jednostek renderowania czyli 40. Różnica jest także w zasilaniu kart, pierwszą zasilimy złączem 6-18 pinowym a drugą dwoma złączami 6 pinowymi. Jeśli chodzi o nowości jakie pojawiły się w tych modelach to przede wszystkim jest to zwiększona wydajność jednostek renderingu. Wprowadzono także nowy tryb wygładzania krawędzi ( 32x CSAA). Nowością jest także teselacja polega ona na podzieleniu trójkątów na mniejsze elementy dzięki czemu szczegółowość obrazu została poprawiona. Ale jeśli chodzi o wydajność to na rynku króluje ATI Radeon HD 5970, jest on szybszy od omawianych modeli GeForce.  W karcie tej znajdują się dwa układy, każdy z nich ma 32 potoki renderingu i 1600 zunifikowanych jednostek. Cena to około 2000 zł. Na karcie znajduje się 2GB pamięci GDDR5, każdy układ ma swoje 1GB. Szerokość szyny danych to 256 bitów. Na karcie znajduje się potężny radiator.

Intel Core I7-980X

Intel wprowadził na rynek sześcio rdzeniowy procesor z przeznaczeniem do komputerów domowych.  Firma zrobiła to pierwsza wyprzedzając AMD. Układ ten nie jest przeznaczony dla każdego, po pierwsze ma zaporową cenę, cena innych podzespołów które musimy do niego zakupić też nie należy do najniższych. Jeśli przyjrzymy się bliżej budowie najnowszego procesora w porównani z poprzednikami to zauważymy dwie podstawowe różnice. Te najnowsze są wyposażone w sześć rdzeni które umożliwiają nam dzięki odpowiedniej technologii pracę z 12 watkami w tym samym momencie. Zmianie też uległa pamięć L3 którą zwiększono z 8MB do 12. Procesor ten tak jak jego poprzednicy obsługuje technologię Turbo Boost, a jego podstawowe taktowanie wynosi 3,33 GHZ. Jeśłi włączymy wspomnianą wcześniej technologię to mamy możliwość zwiększenia tego parametru na dwa różne sposoby.  Jeśli będzie pracował tylko jeden z rdzeni to jego prędkość zostanie zwiększona do 3,6 GHZ, natomiast jeśli będziemy pracowali na aplikacji używającej większej ilości rdzeni to każdy będzie mógł pracować z częstotliwością 3,46GHz. Bardzo interesujący jest pobór prądu który wynosi w stanie spoczynku 20W. W momencie obciążenia układ nie będzie pobierał więcej jak 130W. Procesor posiada także technologię zwiększającą wydajność nawet aplikacji które nie potrafią pracować na kilku rdzeniach. W programach testujących prędkość omawianego procesora względem poprzednika jest spora. Różnicę ta widać przede wszystkim w programach wykorzystujących wielowątkowość. Mowa tu o kompresji, kodekach i renderowniu grafiki trójwymiarowej. Wadą układu jest to że musimy nabyć nową płytę główną z podstawką LGA 1366. Większość osób ma bowiem starszą i uniwersalną podstawkę LGA1156. Procesor obecnie jest najszybszym jaki jest dostępny na rynku CPU. Doskonale radzi sobie z wszystkimi rodzajami aplikacji, jeśli chodzi o wady to największą jest jego cena. Za nowy procesor będziemy musieli wyłożyć prawie 4000 zł. Jeśli dodamy do tego nową płytę główną to koszt ulegnie jeszcze zwiększeniu. Do procesora otrzymamy wydajne chłodzenie, bo trzeba przyznać że sześć rdzeni może wytworzyć sporo ciepła. Plusem jest także stosunkowo niski pobór prądu jak na taką ilość rdzeni i dość wysokie taktowanie każdego z nich. Procesory oparte o rdzeń Bloomfield wypadają w testach gorzej ale ich cena jest bardziej przystępna dla zwykłych użytkowników.

Zarobki Hakerów

Dlaczego w ogóle powstają wirusy i inne robale robiące szkody? Cel jest prosty, mają one dla swych twórców zarobić grube pieniądze. W ciągu tylko jednego roku pojawia się ponad 22 miliony nowych wirusów. Dlatego laboratoria pracujące nad wirusami nie śpią i czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Liczba ta dotyczy roku 2009 z tym że względem poprzedniego roku to wzrosła ona o kilkadziesiąt procent. Warto też zaznaczyć że lwia większość z nich to konie trojańskie. Według obserwatorów najwięcej zagrożeń powstaje w takich państwach jak Chiny, USA, Francja. Prawie połowa tego świństwa rozprzestrzenia się za pomocą poczty elektronicznej. Osoby obeznane w temacie mówią że w tym roku należy spodziewać się większego zagrożenia które będzie rozprzestrzeniało się za pomocą stron WWW. Jednym z ciekawszych robaków jest ten o nazwie Koobface, jest to anagram słowa Facebook i znaleziono go w sieciach społecznościowych. Zaatakował on wiele portali społecznościowych i to tych największych. Po raz pierwszy wykryto go dwa lata temu, rozsyła on się poczta elektroniczną, w treści jest link do kodu złośliwego oprogramowania. Jednym z celów ataków w tym roku maja paść portale społecznościowe zrzeszające miliony użytkowników. Aby zachować bezpieczeństwo najlepiej ignorować podejrzane wiadomości i nie klikać w link. Otwarcie takiego linku może skończyć się zainfekowaniem komputera. W poprzednim roku nastąpiła też spora ekspansja wirusów przeznaczonych na telefony komórkowe. Większa część tego typu szkodników ma za zadanie przejąć kontrolę nad wiadomościami SMS. Haker programuje tak wirusa by on bez naszej wiedzy wysyłał wiadomości SMS – płatne czyli Premium. Na celowniku według specjalistów znajdują się smart fony, powodem tego jest fakt że coraz więcej pracowników firm korzysta z tych aparatów. Innym zagrożeniem jest możliwość przeprowadzenia transakcji bankowych za pomocą telefonu. Niektóre z ujawnionych robali potrafią przejąć całkowitą kontrolę nad telefonem.
Jednym z najsławniejszych hakerów jest Robert Morris który w 1998 roku wypuścił pierwszego internetowego robaka. Innym jest Kevin Poulsen który włamał się do komputerów sił lotniczych USA. On także włamał się na serwery nadzorujące konkurs radiowy po to by wygrać samochód, został skazany na pięć lat więzienia. Robakiem który spowodował największe straty jest MyDoom który naraził użytkowników na straty w wysokości 38,5 mld dolarów.

Service Pack3 do XP

Windows XP miał swoją premierę jesienią 2001 roku a już rok później ukazał się pierwszy zbiór poprawek, kolejny wyszedł dwa lata po tym wydarzeniu. Dlatego nie młode XP wymagało kolejnych poprawek. Witryna Microsoft daje nam możliwość pobierania i instalowania pojedynczo wszystkich poprawek krytycznych jednak lepiej instalować je za jednym zamachem. Standardowe mechanizmy Microfostu odpowiadające za aktualizacje nie są zbyt sprawne, dlatego jeśli nie mamy dodatku SP warto znaleźć narzędzia które nam w tym pomogą. Jest tez możliwość integracji naszej płyty instalacyjnej Windowsa XP z dodatek SP3. Może się tu przydać jeden z popularnych programów takich jak lite. Jeśli chodzi o aktualizowanie systemu to z pomocą może nam przyjść takie narzędzie jak PatchFinder. Jeśli chcemy dokonać aktualizacji przez sieć Internetową to musimy poddać się mechanizmowi potwierdzającemu autentyczność. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie czy system był aktywowany. W Polsce większość sprzedawanych wersji to OEM przez co jest możliwość sprawdzenia konfiguracji sprzętowej, czyli czy Windows znajduje się rzeczywiście na tym sprzęcie na którym powinien. Następny krok to sprawdzenie integralności plików które odpowiadają za aktualizację, legalność i licencję systemu operacyjnego. Aby dokonać aktualizacji to musimy wejść na stronę WWW firmy Microsoft, możemy to wykonać w dowolnej przeglądarce internetowej nie musi to być przeglądarka tej firmy. Jeśli kopia nasze systemu Windows podczas takiej weryfikacji zostanie uznana za nielegalną to użytkownikowi jest dana możliwość zakupu licencji. Dzieje się tak ponieważ nie zawsze osoba musi wiedzieć że ma nielegalną kopię. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji to użytkownik jest kierowany na specjalną stronę na której znajdzie informacje o możliwości zakupu. Jest też możliwość tak zwanej amnestii ale musimy spełnić pewne wymagania. Podczas całego procesu bardzo często Występą błędy. Jednym z powodów takie sytuacji może być fakt popsucia plików przez wirusy an naszym komputerze co spowoduje nieprawidłową weryfikację. Jeśli dojdzie do takiej pomyłki to mamy możliwość ręcznej aktywacji. Jednak procedura uwierzytelniania jest potrzebna by ograniczyć piractwo nie tylko w naszym kraju. Więc jeśli chcemy dokonywać aktualizacji to musimy mieć legalną wersję systemu Windows. Wtedy bez problemu ściągniemy SP3 i zainstalujemy.

Najczęstsze problemy z systemem

Gdy pojawia się problem z naszym komputerem i nie chodzi o sprzęt to może być wirus albo po prostu błąd systemu. Wirusy rozprzestrzeniają się w sieci bardzo szybko, niszcząc i kradnąc dane. Dlatego firmy produkujące oprogramowanie antywirusowe dążą do doskonałości. Co chwilę powstaje nowy wirus wiec oprogramowanie musi pobierać z Internetu jego definicje b muc go wykryć. Odbywa się to kilka razy dziennie, w dobrych programach nawet kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. Ale oprogramowanie nie tylko poznaje co to za wirus, ma też algorytm który potrafi wykryć i znautralizaować podejrzane programy które mogą być wirusem. Zacznijmy od problemu z którym ma problem chyba największa część użytkowników. Chodzi o zawieszanie się komputera. Oprócz standardowych zawieszeń mowa tu też o restartach czy niebieskich ekranach. Takie zjawiska mogą być powodowane przez niedopracowane wirusy, albo dopracowane ale w części zblokowane przez oprogramowanie antywirusowe. Taki stwór psuje pliki które tworzą w systemie konflikt. Często twórcy wirusów nie kończą swych robali i ich nie testują, wypuszczają do sieci i niech się dzieje co chce. Musimy tez wykluczyć problemy ze sprzętem, mowa tu także o sterownikach. Zatem pierwszym krokiem jaki robimy aktualizacja sterowników. Oczyśćmy też komputer z kurzu bo może jakiś jego podzespół się przegrzewa. Sterowniki możemy zaktualizować z poziomu Panelu Sterowania. Kolejną przypadłością naszego sprzętu może być gwałtowne zwolnienie. Można powiedzieć że dla użytkowników Windows jest to standard. Bowiem im dłużej używamy systemu tym on działa wolniej. Często tez samo ładowanie systemu strasznie się wydłuża. Najbardziej drażniące jest też coraz dłuższe uruchamianie się programów. Pierwszą przyczyną takiej sytuacji może być zapychanie dysku i rejestru przez instalowane przez nas programy. Ale i wirus może zżerać zasoby i spowalniać nasz komputer – pracując w tle. Dlatego musimy przejrzeć Menadżera zadań. Tam możemy odszukać podejrzany proces i go wyłączyć. Innym przypadkiem jest nietypowa aktywność dysku albo wręcz nadaktywność. Jedną z możliwości takiego zachowania jest wirus który przeszukuje dysk w poszukiwaniu ważnych danych takich jak hasła. Albo wirus może ściągać z sieci inne programy np. szpiegujące i nagrywać je na dysk. Ale najczęściej winny jest uszkadzający się powoli dysk, należy wtedy sprawdzić jego parametry – czyli SMART.

Rejestr Visty

Rejestr to baza danych w której przechowuje się wszelkie informacje konfiguracyjne. Debiut rejestru nastąpił wraz z premierą Windows NT.  W nim zawarte są informacje o systemie, sprzęcie i oprogramowaniu. Gdy system Windows pracuje to co chwile pobiera te dane. Dzięki kluczom które się tam znajdują mamy możliwość zmiany danych i ustawień. Jednak zabieg modyfikacji rejestru jest trudny i należy bezwzględnie wykonać kopie zapasową całego systemu. Najczęściej błędy powstają gdy znajdujemy jakiś wpis, myślimy ze jest on uszkodzony i go usuwamy. Jeśli on był potrzebny to mogło się okazać że narobiliśmy tylko szkód. Przez to system operacyjny może przestać działać. Dane rejestru są przechowywane w specjalnych plikach binarnych. Jeśli by były w tekstowych to mieli byśmy łatwiej, bo modyfikacji wtedy można by było dokonać w zwykłym edytorze. Aby uruchomić edytor rejestru należy wybrać Start potem Uruchom i wpisać regedit – to spowoduje uruchomienie pliku regedit.exe. Pamiętajmy że do wykonywania poleceń i zmian są nam potrzebne uprawnienia, dlatego musimy być zalogowani jako administrator. Gdy już uda nam się ta aplikację uruchomić to otwiera nam się okno składające się z dwóch części. Gdy już się trochę rozejrzymy to dostrzeżemy że rejestr wygląda jak drzewo z pięcioma głównymi gałęziami. Nazwa każdej gałęzi opatrzona jest przedrostkiem HKEY. Jeśli w lewym okienku klikniemy podklucz to w prawym wyświetlą się jego właściwości. W prawym oknie wyświetlają się dane typu DWORD. Każdy znak plusa można rozwinąć, a kolejne klikniecie spowoduje że wszystko sie zwinie. Aby edytować rejestr musimy najpierw wyszukać interesujący nas wpis który znajduje się w odpowiedniej gałęzi. Dalej możemy odszukać wartości i je skasować lub zmienić. Możemy też dodać nowy wpis lub podklucz. Wyszukiwanie ręczne jest trudne więc zamiast to robić możemy skorzystać z funkcji automatycznego wyszukiwania. Odpowiednią funkcję znajdziemy w górnym menu. Klucze i Podklucze przeszukujemy podobnie jak w standardowych okienkach Windows. W systemie Vista mamy możliwość dezaktywacji centrum powitalnego. W rejestrze mamy możliwość dezaktywacji mechanizmu UAC lub też dezaktywacja Windows Media Center.